Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekodzielne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekodzielne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2011

czerwona sukienka

Przyjaciółka kupiła sobie sukienkę z okazji czyjegoś ślubu. Problem w tym, że szansa na to iż ktoś inny również będzie mieć taką samą jest duża. Postanowiła wzorem naszego guru Gok Wana (w UK prowadzi m.in. program Jak dobrze wyglądać nago ) uszlachetnić ubranko paroma dodatkami. Ja wystąpiłam w roli ekhem krafcowej.
 Sukienka z wyprzedaży (całe 7 euro)

 Naszyjnik kupiony bodajże w AWear został rozłożony na czynniki pierwsze i doszyty tu i ówdzie.


Chyba załapię się jeszcze na chwalenie się u Titanii
Pin It

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

xrictoc wreszcie skończony


Tak się prezentuje na koszyku.
Nasz koszyczek to popierdółka w porównaniu z tym jaki ma teściówka, więc będzie pasował jak ulał.


Jajochy to moje radosne próby z haftem wstążeczkowym i różnymi innymi ściegami z innej książki, którą się Wam chwaliłam kilka postów wcześniej.




A to już nasz ogródek
Niezapominajka i jeszcze coś tam obok to jedyne so wyrosło z masy cebulek i nasionek, które to w radosnym szale siałam i sadziłam.

 Dyndyryndy nasze pomidory
.. i truskawki, po raz drugi w tym sezonie..tak tak w sierpniu truskawki

I na koniec pierwsze fotki autorstwa mojej 2-letniej artystki
dumna jestem niesłychanie :D



Pin It

sobota, 23 lipca 2011

Zagłówek i foremki


Ten oto zagłówek stał ukryty w salonie za kanapą
 Odrobina białej farby i wuala

żeby łyso nie było trzeba było zawiesić coś do łapania kurzu


 A jak już się rozpędziłam dzisiaj z tymi foremkami to końca nie było
 śniadanko

obiadek
chwała temu kto wymyślił ciasto francuskie w arkuszach

Pin It

piątek, 22 lipca 2011

o wszystkim

Najpierw się pochwalę faktem, że po raz pierwszy oddałam krew. Nie ma u nas jako takiej stacji krwiodastwa, prawdę mówiąc nie wiem czy ta objazdowa stacja działa w całej Irlandii czy może wielkich miastach jest stacjonarna. W każdym razie co 3m-ce przyjeżdża do nas mobilna stacja rozkłada się w pobliskim hotelu na 3 dni, w trakcie których można przyjść oddać krew. Na pierwszym spotkaniu pobierają próbkę i jeżeli testy wypadną pomyślnie przysyłają listowne zaproszenie na nastąpny raz. Dzień przed przyjazdem stacji wysyłają smsa z zaproszeniem a następny dzień po oddaniu krwi wysyłają smsa z podziękowaniem.

 (tak przy okazji wspomnę, że jeżeli pójdziecie raz do okulisty lub zrobicie cytologię , a w razie posiadania zwierzaka- odwiedzicie weterynarza, to pod podany adres będą wam przysyłać listy z przypomnieniem, że już czas np. na następne badanie)

 Słomianą wdową jestem przez ten tydzień i wydziwiam w kuchni. Tak na marginesie absolutnie nie lubię gotować z musu a tak właśnie wygląda rzeczywistość. Teraz kiedy główny mięsożerca domu jest nieobecny delektujemy się z małą wegetariańskimi potrawami ( no w większości). Placki ziemniaczane z cukini marchewki i ziemniaków mmmmmmmmmm

Tu nasza wesoła tfurczość w deszczowy poranek

A tu postępy w pracy. Wyszywanie pomaga mi myśleć, śmiem je nazwać nawet medytacją.
Oczyszcza umysł i myśli rozjaśnia.
A myślenia miałam ostanio dużo.




Pin It

środa, 13 lipca 2011

więc chodź pomaluj mój świat..moje meble, moje ściany etc.


Wzięło mnie na dobre. Wszystkie meble w salonie mają inny odcień. Się wzięłam i pomalowałam wszystko co mogłam na szaro... Obicie kanapy jest szaro-bure i tego nie mogłam zmienić - nie moja kanapa, stolik TV też szary. Więc zrobiłam się na szaro. poluję teraz wszędzie na dodatki w kolorach limonki i kiwi. Mam jeszcze w zanadrzu szafke, już przemalowana, ale mam problem z uchwytami, a raczej ich brakiem. Te co były chciałam przemalować ale nigdzie nie ma odpowiedniej zieleni. Kupiłam ostatni zestaw 2 uchwytów w pobliskij sieciówce, licząc na to, że w drugim sklepie dostanę drugi zestaw...ale dupa. Tak więc szafka póki co stoi i wygląda.

 Bardzo jestem zadowolona z tego stolika. Co prawda napociłam się nieludzko wypełniając szpary między deskami na blacie, ale trzeba było to zrobić, bo farfocle które się tam zbierały wyprowadzały mnie z równowagi.


 Na tej fotce może nie bardzo widać, ale ścina na której jest okno jest lawendowa. Nad łóżkiem poprzedni lokator przybił do ściany pasek dywanu ( to żeby ciepło zimą było), więc po zdemontowaniu była cała masa dziur. Trzeba było pomalować, jako że wiekszość rzeczy dla dziewczynek jest tutaj różowych chciałam uniknąć efektu landrynki i pomalowałam pokój na fioletowo.



 Wybaczcie fotki, robione telefonem. Naklejki i lampki z IKEI. Pin It

sobota, 14 maja 2011

lampiony





 
Kolejna zabawa z Art-Piaskownicą

Muszę przyznać, że wiele radości mi sprawiło robienie tych lampioników.
Najpierw embossing na ściankach słoiczków a potem nawlekanie koralików.
Gdybym tylko miała dostęp do noża do cięcia szkła, lampionów byłoby więcej.


Pin It

nowy początek

Nie udało mi sie usunąć problemu z blogiem (przekierowywał na strone wp.pl), jedyne wyjście na jakie wpadłam to założenie nowego bloga.

Postanowiłam też skopiować kilka ostatnich postów.




To najnowsze produkcje z serii tamborkowych myśli

Dzbanuszek autorstwa Bożenki wygrało mi się w jej rozdawanku. Jeżeli jeszcze nie znacie jej twórczości to zapraszam do nadrobienia tej zaległości .
Pin It